
Stopień boga

Błąd to szczyt ścieżki, a jego definicja jest przerażająco prosta: nosiciel sam jest wyrwą w zasadach, ucieleśnieniem wszystkich błędów świata. Stąd też jego władza — naprawiać i tworzyć błędy w czymkolwiek, zwykłym i niezwykłym.
Ścieżka stoi pod Władcą Tajemnic, którego gałąź najlepiej radzi sobie z symboliką, a Błąd jest jednym z kamieni węgielnych symboliki Przemian: przemiana bywa zwykła, błędna i niewyobrażalna.
Do czego to jest zdolne w praktyce:
podmieniając fałszywe na prawdziwe, Błąd kradnie część pełnomocnictw i praw tego, kogo podrabia;
tworząc wyrzerwę, wymyka się cudzym ciosom — po prostu nie ma ich gdzie przyłożyć;
korzysta z prawa podobieństwa, sprowadzając błędy i obracając kłamstwo w prawdę, a konsekwencje spadają na wszystkich objętych;
kto raz pobłądził przeciw Błądowi, temu już prawie nie uda się odrobić: wyrzerwa przygniata i nie puszcza;
poskramia Odludnika z jego władzą nad kopiami zapasowymi — uciechalka błędu wobec planu awaryjnego działa bez zarzutu;
przez wyrzerwę podróżuje po cudzych snach;
a jeśli ktoś pociągnie ku niej nici duchowego ciała, by uczynić z niej marionetkę, właśnie to połączenie stanie się wyrzerwą, przez którą Błąd sam pasożytuje na mistrzu.
Jeszcze jedną właściwość odnotowano szczególnie: w zamieszaniu Błąd jest zdolny do wiele — natychmiast znaleźć słabe miejsce i obejść każdą przeszkodę. A jeśli ktoś odpowie na jej modlitwę, ona określi jego położenie i po prostu znajdzie się obok.
Drugie pełnomocnictwo — Złuda, doprowadzona do kresu. Kanon tu nie przewiduje też i niebezpieczeństwa: dla mistrza obłasńce szaleństwo jest śmiertelne — pozbawiony rozumu zacznie działać na oślep, i to go zgubi. Amon okpił Kleina Morettiego co do własnych planów w ten sposób, że ten zrozumiał to zbyt późno, i on też przechytrzył Zamek Sefiry, stwarzając w ten sposób odpowiednie warunki dla kolejnej wyrzerwy.
Boża Królestwo Błędu jest urządzone jako błędne środowisko — nie bezpośrednie, jak u Czerwonego Kapłana, ale oparte na zasadach, niczym królestw błazna i Drzwi.
Rytuał wzniesienia nie przypomina żadnego innego: trzeba podstawić się za tego, kto prowadzi własny obrzęd ubóstwienia na zerowym stopniu. Zawikłanie polega na tym, że nie chodzi koniecznie o chwilę, gdy cel pijetuśnieniu — zastępowanie jest dokonuje się w trakcie samego obrzędu. Stąd interesujący wniosek: zostawać podwójnym bogiem Błędu i tego drogi, z którego miejsce jest urzedzone, bynajmniej nie należy.
Tak cała ścieżka dociera do swego kresu. Maroder nosił sakiewki, Prometheus kradł cudze siły, Trojański Koń Przeznaczenia zajmował cudze życia — Błąd kradnie cudze ubóstwienie.
Składna stopnia w odpowiadającym mu składzie: trzy maje wielo,, wyniesione wprost z Rzeki Przeznaczenia. Charakterystyka odkonu drogi też — dawniej to był kryształowy monocle, dziś zewłczona rękawica.
Stopień 0 nie ma głównego składnika: zamiast niego kanon wymienia trzy latarnie wydobyte z Rzeki Przeznaczenia.
Trzy latarnie wydobyte z Rzeki Przeznaczenia
Stronę utworzył: HappY